6 pytań do... Andrzeja Tucholskiego

an

Pierwsza odsłona cyklu, w której przepytaliśmy Andrzeja Tucholskiego z tematu motywacji. Na pytanie jak odnaleźć motywację łatwo odpowiedzieć, dlatego my staraliśmy się dowiedzieć co jest później, czyli ja ją utrzymać i co odpowiada za jej zanik.

1.

CO WEDŁUG CIEBIE MOŻE BYĆ PRZYCZYNĄ ZANIKU MOTYWACJI?

Źle ustalony cel, podejmowanie nieprzemyślanych czynności, brak zastanowienia się nad faktycznymi powodami aktywności, zupełnie zignorowana strategia wzmocnienia, utrzymania i zwieńczenia procesu – powodów jest dużo. Dlatego tak ważne jest zadbanie o przygotowanie wszystkiego przed pracą. Samo poczucie „motywacji” jest krótkie, często złudne i czasem kończy się zanim nawet włączymy komputer, by coś zrobić 🙂

2.

JAK JĄ NA NOWO ODNALEŹĆ?

Zaczynając od początku – zatrzymać się i przemyśleć wszystko od „day one”. Jeśli motywacja była, a potem znikła, to znaczy, że jakieś czynniki uległy zmianie. Zrozumienie ich może pomóc w odwróceniu procesu. Ale warto pamiętać, że wygasająca motywacja jest też ciekawym „drogowskazem” naszego własnego umysłu. Czasem nie warto z nim walczyć. Skoro non stop nie chce nam się czegoś robić, to zignorujmy to lub delegujmy. Albo po prostu przestańmy się pieścić i po prostu coś zróbmy. Motywacja jest przereklamowana, jeśli chodzi o podejmowanie czynności. Wytrwałość wygrywa z motywacją na większości poziomów.

3.

CZY MOTYWACJA WYCHODZĄCA Z NAS JEST LEPSZA OD TEJ ZEWNĘTRZNEJ? 

Nie jest „lepsza”, jest inna. Ma też inne właściwości. Ta z zewnątrz potrafi szybko zadziałać, niestety nie jest wyjątkowo długoterminowa. Wewnętrzna potrafi ciągnąć nas latami, nawet w obliczu porażek. Z drugiej strony, czasem „słabnie” i na przykład nie chce się rano wstać z łóżka, bo zimno. Dlatego ważne jest dbanie, by mieć w swoim życiu mix, nie wyłączność na jedną z nich. Szkolić i dbać należy przede wszystkim o wewnętrzną.

4.

CZY UWAŻASZ, ŻE HARTOWANIE CHARAKTERU TO JEDEN Z ELEMENTÓW MOTYWACJI?

W tym momencie trochę odjeżdżamy od faktycznej definicji motywacji. Jestem wielkim zwolennikiem utrudniania sobie różnych mniej istotnych sytuacji, dzięki czemu w przypadku testu sytuacji trudnej jest się przygotowanym i gotowym na zmęczenie i dodatkowe problemy. Wygoda rozleniwia, kiełkują z niej wymówki. Fajny przykład płynie ze współczesnego, praktycznego stoicyzmu. Między innymi dlatego nie boję się przesadnie myśleć o przyszłość, bo wiem, że na luzie przeżyłbym za 1/10 tych pieniędzy, które zarabiam dzisiaj. A wiem to stąd, że a) już tak żyłem oraz b) nadal regularnie robię sobie krótkie okresy kontrolowanego ograniczania poziomu życia, by mieć tę świadomość. Nie są to miłe okresy, każdy kto miewał mniej pieniędzy wie, że to w niczym nie przypomina zabawy. Ale dzięki tym próbom pamiętam, skąd przychodzę i wiem, że „gdyby cokolwiek”, to i tak przeżyję. Myślę też o tym, że skoro udał się ten pierwszy etap podróży „w górę”, to być może uda mi się i kolejny. To dobre hartowanie.

5.

CZY UWAŻASZ, ŻE ANALIZOWANIE, PLANOWANIE, ROBIENIE LIST ZADAŃ DO ZROBIENIA MOŻE BYĆ POMOCNE?

To zależy od jednostki. Wszystko może być motywujące, wszystko może być demotywujące. Niektórzy po analizie załamują się, ponieważ nic nie osiągnęli. Tak naprawdę problem leży w ich nieprzyznawaniu się samemu sobie do sukcesów. Najważniejsze jest korzystanie z takich narzędzi i metod, które są właściwe dla danej osoby. Czasem z innych, by „naruszyć” wygodę w celu zrozumienia czegoś nowego – co jest dobrym pomysłem, ale nie jako podstawa systemu. Podstawą systemu powinna być skuteczność.

6.

JAK UTRZYMAĆ MOTYWACJĘ, ABY NOWE PRZEDSIĘWZIĘCIE NIE BYŁO TYLKO CHWILOWĄ PRZYGODĄ?

Robić to, co się kocha. Istnieje takie brzydkie porównanie, które na potrzeby tej rozmowy trochę złagodzę: wyobraźcie sobie kanapkę z błotem. Wiesz po czym poznać, że kochasz coś robić? Po tym, że nie przeszkadzałoby Ci codzienne zjadanie kanapki z błotem na śniadanie. Bycie muzykiem to tysiące godzin na backstage’u i odwoływane koncerty. Bycie pisarzem to tysiące zmarnowanych stron i setki zmarnowanych pomysłów. Bycie biznesmenem to utopione pieniądze i miesiące stania w kolejkach na spotkania. Bycie blogerem to miliony słów puszczone „w pustkę” i brak jakiejkolwiek nagrody. Zniesiesz to? To działaj.

Wywiad przeprowadziła: Anna Magdalena Pabich

0 I like it
0 I don't like it
Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest