Internet w realu: ESL ONE COLOGNE 2015

07

Świat e-sportu rozwija się aktualnie w zawrotnym tempie. Do jednej z ważniejszych jego scen należy Counter-Strike: Global Offensive. Dowodem na rozwój CSa jest ogromna liczba turniejów i lanów w ciągu roku oraz nagrody w nich oferowane. Najważniejszym turniejem tego roku było ESL One Cologne 2015, w którym nagroda główna wyniosła 250,000$. Impreza odbyła się na LANXESS Arena w Kolonii w dniach 20-23. sierpnia. Nie tylko nagroda robi tu ogromne wrażenie, ale również oglądalność spotkań transmitowanych na Twitch.tv. Jedno ze spotkań oglądane było przez ponad
1,3 mln osób!

Ale wróćmy do samych rozgrywek.

ROZGRYWKI
W turnieju wzięło udział 16 drużyn, w tym dwie polskie ekipy: Team eBettle oraz Virtus. Pro. Turniej rozpoczął się od zmagań grupowych. Zwycięzcy każdej grupy awansowali do fazy Playoffs. Następnie losowano grupy dla drabinki przegranych, w których wyłaniano kolejnych zwycięzców. W fazie Playoffs mierzyli się odpowiednio zwycięzcy grup podstawowych ze zwycięzcami grup drabinki przegranych.

Faza grupowa odbyła się bez większych niespodzianek. Awans do fazy Playoffs uzyskały drużyny Team SoloMid, Team, EnVyUs, Fnatic oraz Virtus.Pro. W drabince przegranych awans wywalczyły drużyny Natus Vincere, Team Kinguin, Ninjas In Pyjamas, Luminosity Gaming.

Faza Playoffs, mimo braku straty rundy żadnej z ekip wygranych, była niezwykle ciekawa. Team EnVyUs trafiło na Natus Vincere i pokonało ich 2:0. W kolejnym pojedynku Team Kinguin uległo drużynie TSM 0:2. Polska drużyna Virtus.Pro zmierzyła się z Ninjas In Pyjamas i mimo wygranej 2:0 był to niezwykle ekscytujący mecz. Polacy, mimo słabego początku spotkania, wygrali 16:14 na mapie Train oraz 16:5 na Inferno. Polska drużyna pokazała, że dalej jest w stanie walczyć z najlepszymi i wszelkie słowa krytyki wobec nich są teraz bezpodstawne. Ostatnim meczem fazy Playoffs było Luminosity Gaming z Fnatic. Pojedynek ten również zakończył się wynikiem 0:2.

PÓŁFINAŁ
Półfinał turnieju to emocje, które naprawdę ciężko opisać słowami. Team EnVyUs po niezwykle zaciekłym meczu pokonało TSM 2:1 na mapach Cache, Dust2 oraz Inferno. W drugim półfinałowym spotkaniu Virtus. Pro zmierzyło się z Fnatic. Pierwsza mape, Mirage, Virtus.Pro wygralo az 16:6! Pojedynek na nastepniej mapie, Inferno, zakończył się wynikiem 16:14 dla Fnatic. Ostatnia mapa było Cobblestone, na której Fnatic jest naprawdę niesamowite. Pokazalo to pokonując Virtusów 16:7. Niestety w kolejnym już z rzędu turnieju, polska ekipa odpada w półfinale z Fnatic. Ale jak to mówią Virtusi: „wrócimy silniejsi!”.

FINAŁ
W finale zmierzły się zatem ekipy Fnatic oraz Team EnVyUs. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 dla Fnatic, którzy drugi raz z rzędu wygrywają najważniejszy turniej w Counter-Strike’a. Mecz był bardzo ciekawy. Mi szczególnie w pamięć zapadła sytuacja z mapy Dust2, w której zawodnicy Fnatic ustawili się w czterech na respie terrorystów i wcelowali się w bramie na midzie. Zdziwienie apEX’á kiedy wychylił się z bramy musiało być ogromne! Dla upamiętnienia tej zabawnej sytuacji, wraz z nowa aktualizacja pojawiło się graffiti przedstawiające terrorystę z czterema AWP.

Cały turniej był naprawdę niesamowity. Ogromna liczba widzów, wielkie emocje i wiele zabawnych momentów. Warto na koniec wspomnieć o zachowaniu TaZ’a, który po wygranym przez Fnatic finale, zwrócił uwagę kibicom z Polski, którzy gwizdali na olofmeister’a. Pamiętajmy, e-sport to nie piłka nożna gdzie kibice nawzajem się nienawidzą, e-sport powinien łączyć wszystkich jego fanów

0 I like it
0 I don't like it
Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest