Internet w realu: Orange Video Fest!

00

06-12-2014
Warszawa, Torwar

Można było spotkać: (m.in.) Abstrachuje, Szymona Majewskiego, Człowieka Wargę, Lisie Piekło, Martina Stankiewicza, Szparagi,
Lekko Stronniczych, Łukasza Jakóbiaka, Radosława Kotarskiego i wielu, wielu innych świetnych youtuberów.

Oragne Video Fest by LifeTube miał miejsce 6 grudnia 2014 roku a event ten miał być połączeniem festiwalu, paneli edukacyjnych, targów wiedzy jak i wszelkiej maści gadżetów oraz zlotów fanowskich z elementami cosplay. Osób zainteresowanych wydarzeniem okazało się uzbierać aż 8000 sztuk!

Tłumu pilnowali panowie w mundurach, nie mniej jednak udało nam się usłyszeć śpiewny pisk pewnej zagorzałej fanki, która dumnie
głosiła co następuje: „Mam! Mam! Udało mi się przedostać do części zamkniętej! Mam autograf i zdjęcie!”. Mimo, iż znaczną część zainteresowanych stanowiła szeroko pojęta młodzież, tak zwanych dorosłych też nie zabrakło. W zasadzie obecnych na Torwarze można by z powodzeniem podzielić na trzy podgrupy: młodzież, młodzi-dorośli oraz rodzice.

Mieliśmy przyjemność porozmawiać reprezentantem każdej podgrupy i podczas tych pogawędek doszliśmy do ciekawych obserwacji. Mianowicie młodzież zaskoczyła nas otwartością i umiejętnością wypowiadania się pełnymi zdaniami i serdecznością okazywaną rozmówcy. Szok! Kompletne przeciwieństwo tego, co się w tych internetach winno szerzyć! Młodzi otwarcie mówili co jest ich celem tego dnia, czyli rozmowa z jak największą liczbą ich ulubionych youtuberów, ewentualnie zrobienie sobie z nimi selfie czy też zdobycie autografu. Na pytanie czemu tak lubią kanały swoich internetowych gwiazd odpowiadali krótko: bo są dostępni. Mogą spodziewać się odpowiedzi na swój komentarz lub na krótką rozmowę z autorem kanału, mogą też dawać sugestie co do kontentu, coś czego nie daje im hermetyczna telewizja.

A co na to kolejna podgrupa – rodzice? Okazuje się, że blokady rodzicielskie i komputery na hasła to nie sa powszechnie stosowane praktyki. Po krótkiej wymianie zdań dowiedzieliśmy się, że mimo iż do rodziców nie dociera jeszcze fenomen YouTuba i wolą oni biernie towarzyszyć swojemu dziecku czytając książkę gdzieś w kąciku a telewizji nic im nie jest w stanie zastąpić, rozumieją, że na nastolatków działają teraz inne bodźce. Większość rodziców była zdania, że ufa swoim dzieciom w kwestii korzystania z internetu, a patrzenie młodym przez ramie w każdej minucie życia to nie w ich stylu.

Przechodzimy teraz do ostatniej grupy społecznej, acz równie ciekawej: młodzi-dorośli, do których mam nadzieję, że się także zaliczam, tudzież może kiedyś będę. Była to grupa mniej skupiona na zdobywaniu sweet fotek, za to równie aktywnie przemieszczająca się pomiędzy piętrami co i dziatwa. Jak wcześniej wspomniałam, OVF zadbał też o tych, który przyszli, ażeby się czegoś nauczyć, uczestniczyć w panelach dyskusyjnych, dowiedzieć się od wziętych youtuberów jakie rady mają dla tych, którzy swoją przygodę z nowym-nowym medium dopiero zaczynają. Na mównicy paneli zamkniętych, poświęconych możliwościami biznesowymi jakie niesie za sobą dobrze prowadzony kanał youtube, można było zastać mi.n. Mateusza Grzesiaka i Furious Pete’a.

Podsumowując całe wydarzenie mogę powiedzieć, że uczestniczyłam w czymś, co można porównać do Woodstocku internetu. Dziennikarze (nawet z prawdziwych mediów) kłębili się wraz z fanami, Youtuberzy dzielili się ze sceny doświadczeniami zarówno tymi udanymi jak i niekoniecznie, kolorowi cosplayerzy jak i skupieni gamerzy w oddawali się swoim zadaniom. Jeśli ktokolwiek nie rozpoznał jeszcze siły gwiazd internetowych to scena gastro! Dwa foodtracki to trochę mało jak na festiwal, a czekanie pół godziny na mrozie do pyrowozu tylko po to by usłyszeć, że się ziemniaki skończyły, testuje cierpliwość każdego festiwalowicza.

0 I like it
0 I don't like it
Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest