Internet w realu: OVF #1 vs. OVF #2

16.05. odbyła się druga edycja Orange Video Fest by LifeTube. Ponownie na Torwarze, który został podzielony na trzy części – główna scena, strefa gier i łapanka autografów. W porównaniu do pierwszej edycji tym razem wszystko było jakby większe – więcej stoisk z koszulkami, gadżetami itp., więcej foodtracków, więcej autografów i oczywiście więcej fanów – tłumy fanów. W tegorocznej edycji organizatorzy postawili duży nacisk na strefę gier, co było bardzo korzystne w kontekście średniej wieku uczestników.

Początek imprezy bez zmian. Utworzyła się kolejka jak na koncert gwiazdy rocka. W rzeczywistości całą imprezę można porównaćdo takiego koncertu – pogoń za autografami, przechodzący youtuber z ogonem fanów, piski, a nawet podczas tej edycji płacz („Widziałaś? Widziałaś? To Stuuuuuu!!”). Płacz był nowością, ale klasyka tekstów festiwalowych nie zawiodła: „Kto to? Nie wiem, ale na wszelki wypadek wezmę autograf.”

W części biznesowej OVF odbyło się sporo prelekcji, podobnie jak poprzednim razem. Nie bez lekkich turbulencji udało się nam dotrzeć na prezentacje po przerwie. Uczestniczyłyśmy w bardzo pouczającym, zabawnym i inspirującym wykładzie o skutecznym scenariuszu reklam. Omówiona została m.in. kontrowersyjna reklama ketchupu „dla osób 18+”, która wzbudzała niestety obrzydzenie (co zdecydowanie nie jest korzystne dla produktu spożywczego).

Ciekawostkami na wydarzeniu były sztywne tablice wielkości strony A3 przeznaczone dla fanów jako miejsce na autografy i fakt, że na zapleczu OVF najgorętszym towarem dnia były gniazdka elektroniczne do ładowanie telefonu.

0 I like it
0 I don't like it
Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On PinterestVisit Us On Instagram