Mąż swojej żony

czyli władza korumpuje

 

Scenarzyści seriali kochają politykę, niemal tak jak kochają zbrodnię. Seriale o politycznych spiskach, machinacjach, zakulisowych grach i prywatnych zemstach biją rekordy popularności – wystarczy przywołać przykład bijącego rekordy popularności serialu „House of Cards”, rozgrywającego się wśród politycznych elit Waszyngtonu. Trudno się dziwić, życie wielkich i potężnych zawsze nas fascynowało, zwłaszcza, że wciąż wiemy zaskakująco mało o tym, kto podejmuje decyzje, które przesądzają o naszym życiu. Zaś im więcej wiemy o politycznych rozgrywkach tym bardziej dostrzegamy, że część z nich nie ma z naszym życiem nic wspólnego. Jednak serial Politician’s Husband bardziej, niż na pytanie o to, jak politycy sprawują władzę, stara się odpowiedzieć co dzieje się z człowiekiem, który władzy zostanie pozbawiony. Oraz co będzie, kiedy zamiast niego, karierę zacznie robić żona.

Grany przez Davida Tennanta to polityk zawodowy, nieznający życia poza światem wielkiej polityki. Po studiach trafił od razu do Westminsteru, gdzie piął się coraz wyżej w hierarchii, aż do pozycji ministra. Spotykamy go w dramatycznym momencie, gdy występuje przeciwko własnej partii w nadziei, że uda mu się przejąć władzę. Początkowo wydaje się, że bohater może odnieść sukces, jednak w polityce nic nie jest pewne. Próba przejęcia władzy kończy się fiaskiem, a Aiden zostaje od niej odsunięty. Tymczasem jego żona Freya (grana przez Emily Watson), która także zajmuje się polityką, ale dotychczas pozostawała w cieniu męża, otrzymuje niespodziewaną ofertę, by na porażce męża zyskać. Otwierają się przed nią niedostępne dotychczas perspektywy politycznego awansu. Oznacza to, że dotychczas zgodne małżeństwo nie tylko będzie musiało od nowa ułożyć relację między sobą, ale także zastanowić się, co taka zmiana będzie znaczyła dla życia domowego. Przy czym od razu widać, że nie będzie to sprawa prosta, bo zaczną grać ambicje, duma i emocje. To co przez lata udawało się skrywać za fasadą złotej pary brytyjskiej polityki, teraz ma się zemścić na bohaterach.

Choć serial traktuje o wielkiej polityce, to większość scen rozgrywa się z dala od politycznych gabinetów. W historii to, co polityczne przeplata się z tym, co prywatne. Za klęskę planów Aidena odpowiada nie tylko partyjny kolega, ale przede wszystkim wieloletni druh. Zaś jego nielojalne zachowanie jest podyktowane nie tylko strachem przed utratą własnej pozycji, ale także zazdrością o sukces przyjaciela. Z kolei wycofanie się z życia politycznego jest dla Aidana bolesne bo oznacza, że będzie musiał się zmierzyć z faktem, że nie jest wystarczająco dobrym ojcem dla swojego cierpiącego na zespół Aspergera syna.. Próba sił między małżonkami zaczyna się od różnicy zdań w kwestii decyzji politycznych, ale kończy się w małżeńskim łóżku. To doskonała perspektywa, bo pokazuje jak wiele w świecie władzy zależy od prywatnych sympatii, antypatii i jak bardzo jest to prywatna rozgrywka ludzi, którzy niekiedy nie pamiętają już nawet jak wygląda życie poza światem władzy. Choć motywem przewodnim jest zamiana pozycji małżonków w rodzinie, to Politician’s Husband to serial, któremu daleko do typowego kina emancypacyjnego. Nie jest to tylko serial o kobiecie, która wychodzi z cienia męża, lecz o kryzysie wynikającym z ambicji obu stron. Scenarzyści zadbali byśmy uważnie przyglądali się motywacjom zarówno Aidena jak i Frey, nie koniecznie biorąc pod uwagę tylko ich płeć. Jednocześnie serial pokazuje, że tak naprawdę o tym, kto jest silniejszy w małżeństwie nie zawsze decyduje zajmowane stanowisko czy prestiż. Wręcz przeciwnie – udało im się w stosunkowo niewielkiej ilości scen pokazać, że przemoc w małżeństwie nie zawsze wiąże się z zupełną patologią i nie ma nic wspólnego z tym, jak dobrze wykształceni są ludzi i jak zachowują się wobec siebie poza domem. Co jednak ciekawe scenarzyści serialu uczynili coś niemal niemożliwego. Z jednej strony potępiamy zachowania bohaterów, z drugiej, wciąż są to „nasi” bohaterowie. Może nie darzymy ich sympatią ale z coraz większym przerażeniem przyglądamy się ich zaangażowaniu we we wzajemną walkę o władzę, ale wciąż dostrzegamy, że nie są to postacie jednowymiarowe. Aiden z jednej strony zachowuje się niedopuszczalnie wobec żony, z drugiej stara się być lepszym ojcem dla swojego syna. Freya z jednej strony wydaje się zaskoczona propozycją awansu, z drugiej widać, że od dawna ma polityczne ambicje, które chętnie zrealizuje nie oglądając się na nic. To typowy przykład serialu, w którym bohaterowie są ciekawi nawet wtedy, kiedy w samej fabule dostrzegamy pewne klisze.

Bo trzeba przyznać, że serial nie jest najbardziej oryginalną ze wszystkich fabuł jakie pojawiły się na naszych ekranach w tym roku. Zwłaszcza pod koniec widać, że scenarzysta bardziej niż bohaterami, postanowił zająć się krytyką ludzi sprawujących władzę i ich oddalenia od zwykłego życia. Jednak z drugiej strony tam, gdzie scenarzysta zapomina na chwilę, że pisze serial o złych politykach i stara się pokazać małżeństwo stojące w obliczu kryzysu, wtedy wychodzi mu to zdecydowanie lepiej. Zwłaszcza, że ma w obsadzie znakomitych aktorów. David Tennant gra Aidena jako człowieka wiecznie sfrustrowanego, z jednej strony pragnącego dorównać swojemu ojcu z drugiej pożeranego przez własne ambicje. Podziw budzi też fakt, że zaledwie tydzień po zakończeniu Broadchurch, Tennant wraca na ekrany w tak innej (w tym fizycznie –bo aktor wygląda zupełnie inaczej) roli. Z kolei Emily Watson idealnie przechodzi od delikatnej stojącej murem za swoim mężem kobiety, której nie podejrzewamy o większe ambicje, do polityka z pierwszego planu i osoby, która nie zawaha się przejąć władzy także w rodzinie. Znakomity jest też Ed Stoppard jako najlepszy przyjaciel Aidena, który w najważniejszej dla bohatera chwili nie udzielił mu poparcia. Stoppard doskonale gra bohatera, po którym od razu widać, że jego motywacje stanowią mieszankę politycznych ambicji i prywatnej zazdrości. Znakomity jest też młody aktor (Oscar Kennedy), grający cierpiącego na Aspergera syna głównego bohatera. Chłopak gra bardzo dobrze, zaś sam wątek został napisany z dużym wyczuciem i zrozumieniem dla skali problemu, obywając się bez zbędnych klisz.

Politician’s Husband być może nie zawsze sprawdza się jako serial o polityce. Dla polskiego widza, brytyjski system partyjny niekoniecznie musi być zrozumiały i intersujący. Co więcej, nie wszystkie wątki, które scenarzyści zaczynają znajdują swój logiczny i interesujący dla widza finał. Sporo też w serialu charakterystycznego dla brytyjskich produkcji dystansu do prasy i jej roli w kształtowaniu krajowej polityki. Ponownie widać, że po wydarzeniach związanych z podsłuchami, przedstawiciele prasy, zwłaszcza tej brukowej są na cenzurowanym. Zdecydowanie lepiej spojrzeć na fabułę jako na historię o władzy. Władzy, która nie jest tożsama ze stanowiskiem w partii czy w rządzie. Tu walka o to kto będzie rządził wykracza daleko poza polityczne rozgrywki i przenosi się na małżeński grunt. Serial może nie jest odkrywczy kiedy ukazuje, że władza korumpuje wszystkich, jednak kiedy pokazuje się nam jak głęboko zmienia człowieka pragnienie rządzenia, wtedy przychodzi czas na refleksję czy jest takie stanowisko, które jest tego warte.

Autor: Kasia Kajka

Bez tytułu

 

 

 

0 I like it
0 I don't like it
Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On PinterestVisit Us On Instagram