Na tropie!

4

FANTASY IS JUST A REAL LIFE

czyli na tropie najważniejszego serialowego scenarzysty.

Zastanawialiście się kiedyś ile z treści i wątków serialowych jest tak naprawdę zależne nie od woli scenarzystów, ale od wydarzeń z prawdziwego życia? Seriale, w przeciwieństwie do filmów, mają możliwość dostosowania się do okoliczności, niekiedy nawiązania do wydarzeń z prawdziwego życia.

Te przenikające się płaszczyzny widać najczęściej w przypadku narodzin i śmierci – ukrywanie ciąży aktorek i zagospodarowanie przestrzeni po aktorze, który odszedł – to konkurencje, w których twórcy seriali się wręcz specjalizują.

Grey’s Anatomy – jak wiadomo Isaiah Washington został wyrzucony z serialu za bójkę na planie a właściwie za zaprzeczanie, że w jakąkolwiek bójkę się wdał i kogokolwiek swoim zachowaniem obraził. Sprawiło to, że wątek romansu jego bohatera z Cristiną dostał dość tragiczne i trochę niespodziewane zakończenie. Serial musiał też dość dramatycznie zabić jednego z bohaterów, kiedy grający go aktor zdecydował się odejść z serialu, oraz powolnie wykończyć drugą bohaterkę. Ciekawe konsekwencje dla fabuły miały dwie ciąże aktorek – kiedy grająca Merdith Ellen Pompeo zaszła w ciążę, jej bohaterka musiała oddać ojcu kawałek wątroby, by odpowiedni czas przeleżeć w łóżku, z kolei, kiedy Jessica Capshaw zniknęła na chwilę z tego samego powodu (jej bohaterka udała się do Afryki) pod jej nieobecność jej serialowa żona zdążyła zajść w ciążę. Tak, więc rzeczywiście w rezultacie pojawiło się w serialu jakieś dziecko.

Doktor Who – można właściwie stwierdzić, że fenomen Doktora Who opiera się na zmianie, jaką w konstrukcji serialu poczyniły prawdziwe wydarzenia – wprowadzenie elementu regeneracji pozwoliło zastąpić Williama Hartnella, nowym doktorem i tak krok po kroku przez następnych dwanaście do trzynastu regeneracji. Trudno powiedzieć, ile utrzymałby się serial, gdyby w jego fabułę nie było na trwale wpisane wymienianie aktora grającego główną rolę. Zresztą akurat w serialu, który leci tak długo prawdziwe życie często rządzi jego akcją, chociażby wystarczy wspomnieć, że jedno z najważniejszych wydarzeń we wspomnieniach Nowego Doktora, czyli Time War zostało wymyślone głównie po to by wyjaśnić jakoś, dlaczego Doktora nie było tyle czasu na ziemi i dlaczego nie widzieliśmy jak zmienia się z 8 na 9.

How I Met Your mother – serial musiał sobie poradzić z ciążami dwóch aktorek, przy czym w jednym przypadku zdecydowano się na jeden z tych wątków zupełnie od czapy, gdzie Lily obraziła się na grupę przyjaciół i przez miesiąc nie pojawiała się w ich towarzystwie – oczywiście zbiegło się to z ostatnimi miesiącami jej ciąży. Ciekawszy jest jednak fakt, że brat gej Barney’a został do serialu wprowadzony po to, by pokazać kontrast między swoim spokojnym rodzinnym życiem małżeńskim, a dość rozpasanym życiem Barney’a, co jest nawiązaniem do faktu, że w rzeczywistym życiu Neil Patrick Harris ma męża i dwójkę dzieci i jest od swojego serialowego bohatera jak najdalszy. Postać wprowadzono po tym jak Neil Patrick Harris ujawnił, że jest homoseksualistą.

Z Archiwum X – w czasie emisji serialu David Duchowny wymógł na producentach przeniesienie prac nad serialem z Vancouver do Los Angeles. Oczywiście Vancouver nie wygląda jak Los Angeles podobnie jak jego okolice. Po przeniesieniu serialu do innego miasta sprawy, jakimi zajmowali się Mulder i Scully częściej rozgrywały się na południowym zachodzie Stanów – ze względu na to, ze kręcono w miejscach nieco bardziej podobnych do tych przestrzeni. Co ciekawe – tu ponownie trzeba było sobie poradzić z ciążą aktorki – ale miało to ciekawy wpływ na serial. Ponieważ, jak to się dzieje w tego typu serialach, Scully została porwana przez obcych na okres urlopu macierzyńskiego (a potem była w śpiączce), w serialu pojawił się pierwszy wątek rozpisany na więcej niż jeden dwa odcinki. Coś, co potem było dość naturalną częścią produkcji. Ciekawe jest, że w siódmym sezonie mamy jeden odcinek, którego narracja toczy się z punktu widzenia „potwora” – dlatego, że dwójka aktorów grających główne role nie za bardzo miała czas pojawić się na planie serialu zajęta innymi projektami

Dwóch i Pół – kontrowersje i fatalne zachowanie na planie Charliego Sheena doprowadziły do właściwie całkowitego przemodelowania serialu. Zwalniając Scheena zdecydowano się zabić jego bohatera (prawdę powiedziawszy odcinek z jego pogrzebem świadczy o tym, że nie za bardzo twórcy za nim tęsknią) a w jego miejsce wprowadzić do serialu Ashtona Kutchera. Zadziwiające, że serial w ogóle jeszcze jest na antenie. Zwłaszcza, że grający Jake’a syna głównego bohatera Angus T. Jones, ostatnio skrytykował serial i oświadczył, że z powodu swoich zobowiązań na studiach będzie się pojawiał rzadziej w kolejnym sezonie serialu. Co oznacza, że z początkowych dwóch i pół został właściwie jeden.

Friends – kiedy Matt LeBlanc uszkodził sobie bark trzeba było dopisać scenę, w której grana przez niego postać – Joey skacze po łóżku po czym spada robiąc sobie krzywdę – co ciekawe, nigdy nie widzimy aktora (który wtedy był już kontuzjowany), reszta odcinka przebiega normalnie, z tą różnicą że bohater podobnie jak aktor ma rękę na temblaku. Z kolei dość przypadkowy wątek wysłania Chandlera do Tulsy w Oklahomie wziął się stąd, że Matthew Perry został wysłany na odwyk i choć pojawiał się w kolejnych odcinkach to jednak miał zdecydowanie mniej do grania. Z kolei Helen Baxendale, grająca Emily drugą żonę Rossa miała mieć w serialu zdecydowanie większą i dłuższą rolę. Aktorka zaszła jednak w ciążę więc nie tylko większość jej występów to rozmowy telefoniczne, ale także szybko rozwiedziono ją z Rossem by zwolnić aktorkę z grania w serialu.

Glee – w trzecim sezonie Blaine dostaje kawałkiem soli w oko i musi przejść operację. Cała scena i wątek nie ma za wiele sensu do czasu, kiedy człowiek nie dowiaduje się, że Daren Criss potrzebował wolnego od kręcenia serialu, by zastąpić Daniela Radcliffa na Broadwayu w „How to succeed in business without really trying”. Serial musiał poradzić sobie oczywiście ze smutną i nagłą śmiercią grającego Finna (jedną z głównych postaci) Cory’ego Monteitha. Scenarzyści zdecydowali się zabić jego postać (choć dokładne okoliczności śmierci pozostają tu trochę niedopowiedziane) i poświęcić cały odcinek temu jak bohaterowie radzą sobie z jego śmiercią. Jednocześnie oznaczało to, że wszystkie zaplanowane wątki związane z Finnem a także z jego związkami z innymi bohaterami zostały ucięte w połowie.

8 Simple Rules – to jest dopiero przykry, ale chyba najbardziej drastyczny przykład tego, jak serial poradził sobie z życiem wkraczającym w świat fikcji po tym, jak grający główną rolę ojca w rodzinnym sitcomie John Ritter nagle umarł, serial pozostał właściwie nie bez aktora, ale bez samego pomysłu (serial miał opowiadać o ojcu, który zostaje w domu by żona mogła wrócić do pracy). Ponieważ jednak cieszył się popularnością zdecydowano, że zostanie poprowadzony dalej – zamiast ojca wprowadzono do serialu dziadka i wujka. Serial cieszył się potem nawet całkiem niezłym powodzeniem. Co ciekawe śmierć tego aktora dotknęła też serial „Scurbs”, gdzie grał ojca głównego bohatera – tam też pojawił się wątek, w którym JD radzi sobie ze śmiercią ojca.

The Big Bang Theory – zwykle, kiedy chowa się bohaterkę za barem znaczy to, ze aktorka jest w ciąży, ale tym razem chowana za możliwie każdą powierzchnią Kaley Cuoco miała po prostu gips po tym jak uszkodziła się jeżdżąc konno. Niektórzy twierdzą też, że rozstanie Leonarda i Penny w serialu dziwnie zgrało się z rozstaniem grających ich aktorów, (choć postacie potem ponownie się zeszły). Podobnie rzeczywistość splotła się w serialu „Dr House”, gdzie Jennifer Morrison umawiała się z Jesse Spenserem tak samo jak ich bohaterowie Dr Cameron i Dr Chase – obie pary jednak rozpadły się zanim doszło do ślubu (mimo, że obie były zaręczone).

New Girl – postać Coacha, pokazanego w pierwszym odcinku, nieobecnego potem przez dwa sezony i powracającego dopiero w trzecim, to wynik zobowiązań aktora. Damon Wayans Jr. był przekonany, że serial Happy Endings nie wróci na ekrany, więc przyjął rolę w New Girl – kiedy jednak serial przywrócono, musiał
opuścić Jess i chłopaków. Wprowadzono, więc postać Winstona, który spokojnie egzystował przez trzy sezony aż w końcu Happy Endings spadło z ramówki i postać Coacha powróciła do serialu. Co jest nawet ciekawym pomysłem, bo scenarzyści wyraźnie nie mieli pomysłu jak poprowadzić nieco odmienną charakterem od Coacha postać Winstona.

Frasier – kiedy aktorka grająca Daphne zaszła w ciążę, zamiast ją ukrywać zdecydowano się postaci napisać wątek, w którym ze stresu je i przybiera na wadze. Paradoksalnie oznaczało to dla aktorki noszenie pogrubiającego kombinezonu. Kiedy nadszedł czas na macierzyński jej postać odesłano do klinki odchudzającej. Kiedy w czasie kręcenia aktorka zaszła w ciążę po raz drugi, dopisano ją po prostu też jej postaci. Co było zresztą bardzo wygodne, bo serial właśnie się kończył i wszystko idealnie się zgrało. Ponownie też mamy część odcinków, w których główny bohater Frasier pojawia się rzadziej lub jest właściwie nieobecny – znów ma to związek z koniecznością odesłania aktora na odwyk.

Will and Grace – w jednym odcinku, dwójka bohaterów serialu zastanawia się, co pocznie skoro skończyła się emisja Seksu w Wielkim Mieście i zaraz skończy się też emisja Przyjaciół i Frasiera. Bohaterowie szukają nowego serialu, który mógłby ich zainteresować rozważając nawet czy nie spróbować trochę pożyć zamiast tylko oglądać telewizję. W istocie serial, w którym występowali Will and Grace należał do bloku programów – które rozpoczynali Przyjaciele. Koniec serialu oznaczał, że sitcom musiał zawalczyć o widownie, która zazwyczaj po prostu nie przełączała programu. Zresztą odcinek na niewiele się zdał, bo po zejściu Przyjaciół z anteny Will and Grace dramatycznie straciło na oglądalności. Jest to też ten przykład serialu, w którym najpierw robi się wszystko by ukryć ciążę aktorki (Grace została na pewien czas wysłana do Kambodży, a jej obsesja na punkcie jedzenia przybrała nowe rozmiary) by potem wprowadzić ciążę bohaterki jak zupełnie osobny wątek.

The Wire – w drugim sezonie serialu w tle widzimy grupę bawiących się w policjantów i złodziei dzieciaków, z których jeden krzyczy „It’s my turn to be Omar!”. Kilka lat później w serialu pojawia się bohater Kenard, który (spoiler) zabije Omara. Obie postacie gra ten sam aktor, ale twórcy serialu o tym nie wiedzieli – dopiero później sam aktor wskazał, że już wcześniej pojawił się w serialu. Oczywiście taki przypadek dokłada cegiełkę do przekonania, że w The Wire wszystko było zaplanowana do najmniejszego szczegółu.

0 I like it
0 I don't like it
Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On PinterestVisit Us On Instagram