Podróże małe i duże

BLOGI PODRÓŻNICZE W ROLI PRZEWODNIKA.

Wakacje to czas frywolnych wyjazdów, beztroskich eskapad, godzin spędzonych na skąpanej w słońcu plaży albo, jak kto woli, kolejnych kilometrów pokonanych na górskich szlakach… Przede wszystkim jednak to skarbnica niezapomnianych wspomnień, które towarzyszą nam przez zimowe miesiące. Dlatego tak ważne jest miejsce, w którym chcemy spędzić długo wyczekiwany urlop. Być może niektórzy nie podjęli jeszcze decyzji, gdzie w tym roku spędzą wakacje, więc z myślą o nich, wybrałam się w wędrówkę po blogowych bezkresach podróżniczych…

Z warszawskiego Bemowa przeniosłam się wprost do Bangkoku. Dlaczego akurat tam? Otóż, zgodnie ze słowami piosenki Murray’a Head’a: “Bangkok, oriental setting and the city don’t know that the city is getting the creme de la creme of the chess world”. Chciałam to sprawdzić, po prostu. SKOK W BOK Blog Maćka Klimowicza to idealny przewodnik po tym nieprzeciętnym mieście. Choć nie tylko to miejsce znajduje się na kartach jego internetowego pamiętnika. Autor zwiedził Bangkok, Brimę i Tokio oraz Indie i Indonezję. Na blogu znajduje się wiele zdjęć, filmów, a także ciekawostek kulinarnych. I przy tych ostatnich zatrzymamy się na chwilkę: bami naam, tom yum goong, pad se ew oraz laab moo – to specjały, które kuszą turystów.

Bangkok kryje wiele niespodzianek. Na przykład Bayoke Sky Tower to najwyższy budynek w tym mieście, ma 328,4 m wysokości. I choć jego walory wizualne nie są wyrafinowane, uwagę przyciąga jego wysokość, a także widok, który się z niego rozpościera – ponoć jest nieziemski! Co więcej?Tajlandia to sfeminizowany kraj z milionami smartfonów, gdzie lato trwa 365 dni. Czy to nie są argumenty, by kliknąć „kup teraz” bilet do Bangkoku?

Ze stolicy Tajlandii przenosimy się do Malezji. Możliwości transportu są dwie: czternastogodzinna podróż koleją lub dwugodzinny lot samolotem. Malezja to malowniczy kraj, rokrocznie odwiedzany przez turystów. Unikalność tego miejsca tkwi w przepięknej panoramie, fenomenie architektury typowej dla tego regionu oraz uroczych zakątkach Półwyspu Malajskiego. W stolicy – Kuala Lumpur z łatwością można zauważyć przenikalność nowoczesności z tradycją. To tak jakbyśmy byli w dwóch różnych miejscach, być może nawet o różnym czasie. Przykładem są ulice Georgetown, gdzie z łatwością można odczuć wielość kultur, religii, języków i ludzi. To typowa mieszanka dla tego kraju o wielobarwnym smaku i różnych dźwiękach. Prawdziwym, kulinarnym rarytasem w tamtych rejonach jest… pieczona kaczka. To popularne, choć mało skomplikowane danie, bo przecież smak tkwi w prostocie.

Malezję polecam również… fanatykom herbaty! Cameron Highlands słynie z najlepszych herbacianych plantacji, a krzewy przepięknie wkomponowują się w tamtejszy krajobraz. Cudowna panorama, słońce, a miejscami pierwotna dżungla… Brzmi jak wymarzony urlop. Istotne informacje na temat punktów, które warto odwiedzić będąc w Malezji, znajdują się na blogu Paczki w podróży.

Jeśli już dzieli nas zaledwie 540 km od Singapuru, nie można pominąć go podczas wakacyjnych wojaży. Miasto–państwo, którego gospodarka jest jedną z najszybciej rozwijających się na świecie, w co swój wkład ma innowacyjna ludność napływowa. Pół żartem pół serio, Singapur oferuje sterylną czystość połączoną z mnóstwem zakazów. Nie sposób na tamtejszych ulicach znaleźć papierków po cukierkach, czy porozrzucanych papierosów. Jak to przywykliśmy obserwować na rodzimym podwórku. I pewnie w kwestii porządku moglibyśmy się wiele nauczyć od mieszkańców tego miasta, bo przecież czystość to nieoceniona zaleta. Jednak w gąszczu zalet i pochwał, słyszałam, że zdarza się, iż w Singapurze wieje nudą. China Town jako sztandarowy przykład tego zjawiska, łamie obraz Chińczyków z dwóch powodów. Po pierwsze, porządek. Po drugie, porządek. Singapur to jednak wciąż nie do końca odkryty horyzont, z jednej strony zniechęca powszechnym, nudnym stereotypem, z drugiej jednak wciąż intryguje.

Basen w chmurach, centrum handlowe domem, dobra komunikacja, hazard to cechy charakterystyczne dla Singapuru. Trzy wieżowce, połączone jednym dachem, na którym znajduje się podświetlany basen? Zgadza się, to właśnie Singapur i jego nowoczesne rozwiązania z zakresu architektury i technologii. Wysoka jakość i klasa przemawiają przez to miejsce. Jedno jest pewne obok Singapuru nie można przejść obojętnie. (www.loswiaheros.pl)

Kolejne miejsce, nie znajduje się blisko punktów, które wcześniej przedstawiłam. Mimo to twierdzę, że jest wystarczająco ciekawe, by o nim wspomnieć. Co niektórzy mówią, że w życiu nie spotkało ich nic piękniejszego niż… właśnie ten zakątek. Ponadto trzeba mieć wybór. I właśnie dalsza część tego artykułu jest możliwością dla niezdecydowanych.

Stolica Kuby, kiedyś raj hazardu – tak, to Hawana! Prócz zgiełku i hałasu, znajdziemy tam Muzeum Tańca, Restaurację Varsovia, dźwięki salsy, La Habana Vieja… Co jeszcze? Hawana kryje w sobie wiele atrakcji zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Prawdziwa frajdą dla małoletnich jest Acuario Nacional (Akwarium Narodowe), gdzie organizowane są pokazy delfinów i lwów morskich. Ponad to dla smyków wydzielona jest specjalna przestrzeń i przewidziane dodatkowe atrakcje.

Uwagę na Hawanie przyciągają również ciekawe barokowe i neogotyckie budowle, przez które często nazywana jest „miastem kolumn”. Plaża i Morze Karaibskie przyciągają turystów ciekawych Kuby, przeważnie tej starej Kuby, z której za kilka lat może już pozostać niewiele. Choć sami mieszkańcy są bardzo otwarci i chętnie przekazują informacje związane z ich życiem na Kubie.

Rewelacyjnym przewodnikiem po zakątkach tego magicznego miejsca jest blog Podróżniccy oraz książka pt.: „To właśnie Kuba” Lei Aschkenaz.

Autor: Marta Perzanowska

podróże

 

 

0 I like it
0 I don't like it
Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On PinterestVisit Us On Instagram