Uważaj na swój wizerunek!

follower_nr721

Codzienne działania promocyjne w sieci i na kanałach social media mogą z czasem stać się monotonne. Jeżeli zaczynamy robić coś z przyzwyczajenia, łatwiejsze może okazać się popełnienie błędu i w efekcie doprowadzić do poważnego zagrożenia wizerunku.

1

źródło: prywatna wiadomość

Konkurs to jedna z popularniejszych form promocji marki. Pomaga w wirusowym rozprzestrzenianiu się świadomości jej istnienia i sprawia, że informacja o działalności dociera do szerokiego grona odbiorców. Im łatwiejszy konkurs, tym większe zainteresowanie uczestników. Jeżeli dołączymy do tego atrakcyjne nagrody, możemy spodziewać się, że przyciągniemy sporą grupę ludzi.

Niezależnie od miejsca organizacji konkursu, bezwzględnie należy pamiętać o jego regulaminie. Powinniśmy wziąć pod uwagę, że konkurs przyciągnie tzw. „konkursowiczów”, czyli osoby, które biorą udział w konkursie tylko i wyłącznie dla możliwości zdobycia darmowych produktów. Cechą charakterystyczną dla takiej grupy jest chęć zdobycia nagrody za wszelką cenę, dlatego też chętnie sięgają po zwycięstwo przez działania nie fair. Nieuczciwe nabijanie głosów, łamanie praw autorskich w przypadku konieczności wykonania zadania kreatywnego to tylko niektóre możliwości. W regulaminie zawsze należy opisać postępowanie w stosunku do osób podejrzanych o działanie nieuczciwe.

Prowadzenie konkursu ma swoje wady. Osoby, które przyciągamy dzięki akcji konkursowej, bardzo często nie wykazują żadnego zaangażowania w działalność marki. Oznacza to, że konkurs może nam zapewnić większą liczbę followersów czy like’ów, ale jednocześnie może obniżyć nam współczynnik konwersji (większa liczba fanów i mniejsza lub utrzymująca się wciąż na tym samym poziomie liczba aktywności).

Jeżeli decydujemy się na jakąkolwiek formę promocji w social media, czy to przez konkurs, czy przez specjalne kody rabatowe, warto mierzyć siły na zamiary. Zwłaszcza oferowanie internautom nagrody, a później wycofywanie się z tej deklaracji, to kropla przelewająca czarę goryczy. Negatywnym komentarzom i deklaracjom o rezygnacji z jakichkolwiek zakupów w sklepie nie będzie końca.

2

źródło: …

O sile takiego efektu przekonała się w ostatnim czasie marka kosmetyczna, która we współpracy z serwisem zrzeszającym fascynatki kosmetyki naturalnej zorganizowała bardzo atrakcyjną promocję. W newsletterze subskrybenci otrzymali wiadomość z Kodem Promocyjnym. Kod na zniżkę 50 zł uprawniał do zakupów… bez kwoty minimalnej! Możliwe było więc złożenie zamówienia za 50 zł i faktycznie pokrycie kosztów jedynie za przesyłkę. Nic więc dziwnego, że w niedługim czasie informacja o akcji obiegła całą kosmetyczną blogosferę. Zasad akcji nie opisano w żadnym Regulaminie i zainteresowani nie wiedzieli nic ponad to, że mogą dokonać praktycznie darmowych zakupów. Niestety radość nie trwała długo, bo już po pewnym czasie pojawiły się pierwsze skargi, że kod… nie działa. Pojawiły się wyjaśnienia ze strony sklepu, które powtarzały się przez praktycznie kolejne 24h.

Ostatecznie okazało się, że akcja nie skończy się po myśli uczestniczek. Marka wycofała się z promocji tłumacząc, że była ona przeznaczona tylko dla subskrybentów newslettera, a przez udostępnianie jej na blogach i w sieci, kody nie będą już działały. Pojawiły się liczne oskarżenia o celowe okłamywanie klientek już na początku, kiedy komunikat o nieprawidłowym kodzie rabatowym był tłumaczony „zawieszeniem się systemu”.

Akcją promocyjną może być… poszukiwanie nowego pracownika! Nie są nowinką bardzo oblegane rekrutacje na stanowiska w dużych i znanych firmach, a jeżeli standardowy proces połączony jest z nietypowym działaniem – mamy przepis na świetny marketing. Niestety jednak nawet
mając dobre chęci, można dokonać przysłowiowego strzału w stopę.

Tak właśnie zakończyła się rekrutacja dużej korporacji, którą ogłoszono na jednej z grup na FB, dotyczącej social media.

Na firmę i autorów ogłoszenia posypała się ostra fala krytyki z samej branży. Trend darmowych praktyk, czy darmowych staży (staże z definicji to współpraca płatna!) przestają być akceptowane. Sam fakt konieczności pracy za darmo przez kilka miesięcy oraz spełnienia wymagań co do umiejętności (wg krytykujących praktyki powinny być możliwością zdobycia potrzebnej wiedzy) to dla wielu z branży wyzysk i nieprofesjonalne podejście. Firma, prezentowana na początku jako duża i międzynarodowa, nie została potraktowana zgodnie z założeniami. Jest to idealny przykład na to, jak nawet tak błaha, zdawać by się mogło, czynność, jak dodawanie ogłoszeń o pracę lub współpracę, może stać się zalążkiem nieprzyjemnej sytuacji kryzysowej.

Planowanie postów, planowanie tekstów do serwisów internetowych czy prasy papierowej, a także nieumiejętne korzystanie z real time marketing, zmieni normalny dzień w gorączkowe poszukiwanie wyjścia z trudnej sytuacji. Dobrym przykładem jest sytuacja, jaka spotkała magazyn mody kobiecej na początku tego roku. Jedna z dziennikarek połączyła temat mody z ówczesnymi wydarzeniami na Majdanie.

 

Opublikowany tekst opisywał dylematy dziennikarki modowej (LINK), która nie wiedziała, jak należy się z okazji rewolucji ubrać. Gdy doszła do wniosku, że przecież to nie ma znaczenia, okazało się,10825051_912382145446231_1633690548_o
że roznoszenie kanapek było zajęciem uwłaczającym. Niestety na tę chwilę zarówno zajawka artykułu na profilu FB, jak i wyjaśnienia samej autorki tekstu, zostały usunięte.

Warto wyciągnąć wnioski z case study różnych firm i marek. Nawet jeżeli wydaje się, że problem Cię nie dotyczy i Ty takich błędów nie popełnisz – uważaj! Pra
wdopodobnie
sprawcy wymienionychwyżej kryzysów też tak myśleli. Co gorsze, nigdy nie da się całkowicie usunąć pamięci o takim potknięciu. Często z jego konsekwencjami możemy borykać się
bardzo długo. Jednym z poważniejszych efektów działania internautów, których reakcja odbiła się na rzeczywistości poza internetem, były demonstracje i brak akceptacji dla ACTA. Potęgę Internetu i social media można jednak przełożyć również na pozytywne działanie, czego przykładem może być chociażby powrót marki FRUGO – o tym jednak innym razem.

autor: Magdalena Kurcz

0 I like it
0 I don't like it
Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest