Wywiad: Michał Dziadosz

NAPIĘTA ELEGANCJA MA SENS!

ROZMOWA Z REDAKTOREM NACZELNYM BLOGA REAKTOR STYLU.

FOLLOWER: „Reaktor Stylu to miejscedla konkretnych facetów, którzy uprzejmości nie uważają za słabość, nie boją się rozwijać, ale chcą zachować autentyczność”. Brzmi ambitnie, trochę górnolotnie, niemniej podoba mi się. Dla kogo rzeczywiście jest Reaktor Stylu?

MICHAŁ: Wierzymy, że istotą męskości jest konkret. Nawet jeśli zdarzają się faceci, którzy uwielbiają gadać godzinami (jak my prywatnie) dobrze, jeśli z tego gadania coś wynika. W Reaktorze Stylu idziemy jeszcze krótszą drogą: mówimy o zagadnieniach, o których każdy mężczyzna powinien mieć podstawowe pojęcie, niezależnie od tego czym się zajmuje. I staramy się mówić o tym zwięźle, konkretnie i z dowcipem. Nasz blog przede wszystkim służyć ma ludziom ciekawym świata, otwartym na rozsądne i zbalansowane sugestie.

FOLLOWER: Skąd pomysł na stworzenie niesztampowego miejsca dla mężczyzn w sieci?

MICHAŁ: Mnie osobiście od lat męczyło to, że o sferze savoir-vivre’u zawsze wszyscy mówią z nadęciem, mieszczańskim kompleksem albo ze sztuczną aspiracją, zaś o modzie wcale lub z ostrożnością bądź przesadą, która znajduje poklask wyłącznie u wąskiej grupy fascynatów. Z kolei o rozrywkach jedynie w zakresie trójkąta sport-polityka- alkohol, ewentualnie czasem zahaczając o samochody. Świat jest naprawdę o wiele ciekawszy.

FOLLOWER: Reaktor Stylu ma ambicję być wzorem dla wielu; podpowiada, jak wyglądać w mieście latem i nie świecić gołym torsem, wskazuje delikatną granicę między stylem nieformalnym, jednak wciąż takim, w którym dres nie przystoi. Skąd czerpiesz inspirację do tworzenia nowych wpisów?

MICHAŁ: Życie jest wystarczającą inspiracją. Grunt to się nie denerwować, a wyciągać wnioski. (Uśmiech.)

FOLLOWER: Co decyduje o tematyce wpisu? Czy jest tak, że spotykasz mężczyznę, który swoim wyglądem popełnił jedno wielkie faux pas i to determinuje temat kolejnego wpisu?

MICHAŁ: Niech każdy się ubiera, jak chce. Nie mamy zamiaru ani nikogo krytykować z nutą oburzenia w głosie, ani pouczać czy wyśmiewać. Wiemy to, co wiemy. Chcemy wiedzieć więcej i chcemy się tym dzielić. Jeśli ktoś zechce nam towarzyszyć – zapraszamy do lektury i współtworzenia Reaktora Stylu. Faux pas obserwuję codziennie wśród ludzi zarabiających ogromną kasę. Ich problemem jest to, że inwestują w samochody, a nie we własną świadomość i rozwój.

FOLLOWER: To trudne być przykładem dla innych? Mieć świadomość, że czytelnicy biorą pod uwagę Twoje wpisy przy doborze stroju?

MICHAŁ: Normalność to podstawa. Normalność i dystans. Staram się zawsze podkreślać, że jesteśmy tylko ludźmi i błędy zdarzają się każdemu. Choć dobrze, jeśli tych błędów jest jak najmniej i umiemy uczyć się na nich.

FOLLOWER: Dlaczego według Reaktora Stylu dobre obuwie to podstawa?

MICHAŁ DZIADOSZ: Bo znajduje się na samym dole. Tak jak podstawą pomnika jest postument, tak buty są podstawą stroju. Na kiepskim postumencie nawet najpiękniejsza rzeźba będzie wyglądać dziwnie.

FOLLOWER: Jak oceniasz ubiór męskiej części polskiego społeczeństwa w skali od 1 do 5. Swoją odpowiedź uzasadnij.

MICHAŁ: Rzadko jest naprawdę dobrze. Jak ktoś już się ubiera „dobrze”, to zwykle przesadza. Denaturatowy garniturek, świecące koniakowe brogsy i to spojrzenie „czy na pewno wszyscy mnie widzą?”. Grunt to elegancja, ale tylko połączona ze swobodą, oddechem. Napięta elegancja nie ma sensu. Ocena 5 zdarza się, jeśli ktoś ubrany jest naprawdę trafnie do sytuacji, pogody, światła, pory dnia i „nic sobie z tego nie robi”. Ta sama zasada dotyczy kobiet.

FOLLOWER: Uważasz się za dobrze ubranego mężczyznę? Nie zdarza Ci się przemykać w domu w za dużych dresach i wyciągniętej podkoszulce?

MICHAŁ: Tak, uważam, że jestem dobrze ubrany. Nie zawsze to widać, bo się nie przebieram i nie wożę, nie przestrajam i nie lansuję, ale zawsze staram się dobrać odpowiedni strój do odpowiedniej sytuacji. Po domu chodzę w bonżurce i apaszce, ale w dresie także. Oczywiście nie za dużym i nie powyciąganym. Grunt to nigdy nie zdejmować mentalnej muchy. Ona jest najważniejsza. „Trzeba umieć jeść z glinianych naczyń tak jak ze złotych i ze złotych tak jak z glinianych” – jak powiedział Marek Aureliusz.

FOLLOWER: Co z tym zegarkiem? Czy każdy dobrze ubrany gentleman powinien mieć zegarek?

MICHAŁ: No pewnie. A czy może być samochód bez deski rozdzielczej? Pewnie może, ale tylko w fazie eksperymentalnej. Kompletny projekt to zamknięty projekt.

FOLLOWER: W którym kierunku podąża „Reaktor Stylu”? Jakie ma plany na najbliższą przyszłość?

MICHAŁ: Chcemy dostarczać ludziom pozytywną energię najwyższej klasy, dbając o temperaturę elektrolitów i bezpieczeństwo układów izolujących. Co do planów – nie zamierzamy

poprzestawać na samozadowoleniu. Dla nas przede wszystkim najważniejsze jest to, by nasz projekt zawsze był Reaktorem Stylu. Nigdy Reaktorem Wstydu;)

 

Rozmowę przeprowadziła: Marta Perzanowska

0 I like it
0 I don't like it
Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On InstagramVisit Us On Pinterest